Verse
Dym w powietrzu, bas mi wchodzi w kość
Twarze w mroku, w oczach tylko noc
Parkiet płonie, popiół pod stopami
Tracę siebie, zamiast mnie już płomień
Pre-Chorus
Czuję jak znikam, warstwa po warstwie
Ciało zostaje, dusza już w żarze
Kim ja jestem, kiedy bas mnie pali
Nie ma odwrotu, tańczę dalej
Chorus
Kość słoniowa w żarze, płonę i nie wiem gdzie
Ciało białe, dym się wije, serce w tle
Kość słoniowa w żarze, nikt mnie nie znajdzie tu
Tracę siebie w tłumie, tańczę do dna, do dna
Verse
Stroboskopy cięte jak żyletki
Skóra lśni w bieli, pot jak krew
Nogi same wiedzą, dokąd idę
W środku ognia, gasnę i znów tlę
Pre-Chorus
Czuję jak znikam, twarz się rozmywa
Bas mnie rozrywa, nic już nie ukrywam
Kim ja jestem, kiedy noc mnie woła
Nie ma powrotu, parkiet mnie połknął
Chorus
Kość słoniowa w żarze, płonę i nie wiem gdzie
Ciało białe, dym się wije, serce w tle
Kość słoniowa w żarze, nikt mnie nie znajdzie tu
Tracę siebie w tłumie, tańczę do dna, do dna
Bridge
Może to koniec, może dopiero start
Nie pytaj imion, tu liczy się bas
Zostawiam skórę, zabieram żar
Reszta to popiół, reszta to czas
Chorus
Kość słoniowa w żarze, płonę i nie wiem gdzie
Ciało białe, dym się wije, serce w tle
Kość słoniowa w żarze, nikt mnie nie znajdzie tu
Tracę siebie w tłumie, tańczę do dna, do dna