Intro
Miasto dyszy, para z ust jak dym z capa
Blitz i Verso, płaszcz ciężki, kaptur zamiast szala
(chodź) rytm spod płaszcza, słyszysz go czy nie
Verse
Dwudziesta trzecia, neon miga jak sumienie
Kroki po bruku liczą moje przewinienie
Werso ciągnie mikrofon, ja przypalam koniec zdania
Dym pod latarnią gęstszy niż od przekonania
Kurtka pamięta chłód alej i klatek schodowych
Kołnierz podniesiony, świat po cichu gotowy
Blitz na basie, ja na rymach jak na linie
Miasto śpi, ale beat w moim kroku wciąż płynie
Taxi z żółtym światłem, kierowca zmęczonym wzrokiem
Ja zapisuję wersy prawie mimochodem
Sklep na rogu zamknięty, alarm w oknie mruga
Idę dalej, bo ulica to jedyna druga rodzina, co nie pyta gdzie się podziewałem
Płaszcz cięższy niż sumienie, ale ja go dźwigam śmiało
Beton chłodny pod stopami, ale w środku żar się tli
Rytm spod płaszcza budzi się, gdy reszta miasta śpi
Hook
Rytm spod płaszcza, cicho, ale słychać
Idę sam przez miasto, nie muszę już nic mówić
Neon w oczach, para z ust, bruk pod stopami gra
Rytm spod płaszcza wie, gdzie moje serce trwa
Verse
Werso: druga w nocy, mapa miasta w mojej głowie
Każda klatka schodowa opowiada coś nanowo
Neonowy szyld apteki miga jak sumienie chore
Ja i Blitz na chodniku, gdzie latarnie mówią wprost
Kubek z kawą pusty, para znikła już dawno
Ale beat wciąż grzeje, jak ognisko pod bramą
Szyby w oknach śpiące, ktoś tam liczy owce może
Ja liczę rymy, sylaby jak monety w kieszeni
Blitz podbija bas, ciężki jakby serce budynku
Ja rzucam flow lekko, jakby z dymu unikat
Chłodny wiatr od rzeki, płaszcz łopocze jak flaga
Miasto oddycha nami, my oddajemy mu wagę
Kroki noga w nogę, dwóch cieni pod latarnią
Głosy różne, gruby i ostry, razem się nie marnują
Miasto to scena, my na niej bez próby
Rytm spod płaszcza szyty z nocy i naszej dumy
Hook
Rytm spod płaszcza, cicho, ale słychać
Idę sam przez miasto, nie muszę już nic mówić
Neon w oczach, para z ust, bruk pod stopami gra
Rytm spod płaszcza wie, gdzie moje serce trwa
Bridge
Kiedyś to miasto nie znało naszych imion
Teraz szepcze je w każdej bramie, w każdym oknie ciemnym
Płaszcz zdejmę może rano, gdy słońce wstanie blade
Ale beat zostanie w bruku, tam gdzie kroki kładę
Outro
Rytm spod płaszcza gaśnie z pierwszym światłem dnia
Ale wraca każdej nocy, kiedy miasto znów mnie zna
Blitz i Verso, cicho, ale słychać
Rytm spod płaszcza już nie musi nic mówić