Verse
Tramwaj siedemnastka, przystanek Kowalska, bez jednej dwunasta,
szyby zaparowane, w nich świeci się miasto.
Konduktor drzemie w kącie, bilet w dłoni zmięty,
ja liczę słupy przy torach, jakbym liczył renty.
Ona wsiada w Hutniczej, szalik czerwony jak znak,
nigdy nie mówię "dzień dobry", tylko patrzę tak.
Fabryka za rogatką, dym już siwy od lat,
zmiana trzecia czeka w bramie, kierownik zamyka świat.
Pre-Chorus
Czy zdążę wysiąść przed nią, powiedzieć chociaż raz?
Czy szyny jeszcze pamiętają, że ktoś tu czekał na czas?
Liczę przystanki jak dni, siedem do bramy, sześć,
byle nie stracić tej twarzy, zanim zapadnie mgła.
Chorus
Ostatni tramwaj do fabryki, dzwoni, jakby wołał mnie,
ostatni tramwaj do fabryki, wiezie noc, co gaśnie we śnie.
Ostatni tramwaj do fabryki, szyny stygną, cichnie brzęk,
ostatni tramwaj do fabryki - to mój jedyny dom, mój lęk.
Verse
Dwadzieścia lat później, tor zarośnięty w traw,
siedemnastki już nie ma, tylko rdzawy ślad.
Fabryka to ruina, brama zardzewiała w krąg,
a ja wciąż tu przychodzę, jakby czekał mnie ktoś stąd.
Szalik czerwony widzę czasem w oknie sklepu z tkaniną,
głos konduktora w głowie, jak stara płyta winylowa.
Miasto zmieniło twarz, ale przystanek wciąż stoi,
pusty, głuchy, wierny - jak pies, co pana się boi.
Pre-Chorus
Czy zdążę wysiąść przed nią, powiedzieć chociaż raz?
Czy szyny jeszcze pamiętają, że ktoś tu czekał na czas?
Liczę przystanki jak dni, siedem do bramy, sześć,
byle nie stracić tej twarzy, zanim zapadnie mgła.
Chorus
Ostatni tramwaj do fabryki, dzwoni, jakby wołał mnie,
ostatni tramwaj do fabryki, wiezie noc, co gaśnie we śnie.
Ostatni tramwaj do fabryki, szyny stygną, cichnie brzęk,
ostatni tramwaj do fabryki - to mój jedyny dom, mój lęk.
Bridge
A może to nie ona, może to ja sam wsiadam,
w wagon, co już nie jeździ, do bramy, co już nie czeka.
Może każdy przystanek to tylko imię roku,
a szalik czerwony dawno wyblakł jak fotografia z boku.
Chorus
Ostatni tramwaj do fabryki, dzwoni, jakby wołał mnie,
ostatni tramwaj do fabryki, wiezie noc, co gaśnie we śnie.
Ostatni tramwaj do fabryki, szyny stygną, cichnie brzęk,
ostatni tramwaj do fabryki - to mój jedyny dom, mój lęk.