Intro
Blitz: Chodnik liczy kroki, ja mu liczę długi
Verso: Każda płyta pęknięta to rachunek, co był drugi
Verse
Blitz: Wyszedłem z klatki bez parasola, deszcz mi liczył grosze
Verso: Ja z kapturem na oczach, mapę miasta niosę
Blitz: Chodnik szary, płyty krzywe, jak plan, co go rysowałem
Verso: Osiem przecznic do dworca, tam gdzie pierwszy raz śpiewałem
Blitz: Sprzedawca z budki mówił "chłopak, tu się nic nie zmienia"
Verso: Ja mu na to bit z kieszeni, jakby nagle zmiana ciśnienia
Blitz: Zimne dłonie, gorąca głowa, plan na kartce papierosa
Verso: Licznik czasu tyka głośno, jak buty stare o beton z nosa
Blitz: Rachunek za marzenia rósł, ale ja płaciłem wersem
Verso: Za każdy dług dawałem rym, nie miałem nic za pewne
Blitz: Chodnik prowadził do stacji, gdzie pociąg czekał bez biletu
Verso: Wsiadałem z pustą kieszenią, wysiadłem bliżej celu
Blitz: Matka pytała "gdzie ty idziesz", ja mówiłem "tam gdzie widać"
Verso: Ojciec kiwał głową w progu, mówił "synu, umiej idziesz"
Blitz: Dziś ten chodnik wciąż pamięta każdy krok, co był w potrzebie
Verso: Płacę teraz nie za bilet, tylko wersem prosto w niebie
Chorus
Rachunki z chodnika, spłacam krok po kroku
Każda płyta zna mój numer, każdy dług przy boku
Nie proszę o rabat, biorę to, co moje
Rachunki z chodnika, dziś ja stawiam progi swoje
Verse
Blitz: Kiedyś liczyłem monety, teraz liczę bity w głowie
Verso: Każdy refren to inwestycja, którą teraz sobie mówię
Blitz: Chodnik prowadził przez blokowisko, gdzie sąsiad krzyczał z okna
Verso: Ja szedłem dalej z zeszytem, choć droga była mokra
Blitz: Studio małe, ale ciepłe, jak kieszeń pełna planów
Verso: Nagrywałem do świtu, aż zasnąłem między zwrotkami
Blitz: Rachunek za prąd, za czynsz, za marzenia - wszystko razem
Verso: Płaciłem to jednym wersem, potem drugim, potem trzecim razem
Blitz: Chodnik znał mnie, kiedy jeszcze nikt inny nie znał
Verso: Dziś ten sam chodnik słyszy, jak mój głos się rozbrzmiewa
Blitz: Stara ława, gdzie pisałem, dziś ma tabliczkę z moim imieniem
Verso: Sąsiad, co się śmiał, dziś prosi mnie o zdjęcie z uśmiechem
Blitz: Nie zapomnę tych rachunków, one dały mi kierunek
Verso: Każdy dług spłacony wersem, każdy krok to inny wykres
Blitz: Chodnik węższy niż mój zasięg, ale szerszy niż mój strach
Verso: Idę dalej, licznik bije, to jest właśnie mój sposób na dach
Chorus
Rachunki z chodnika, spłacam krok po kroku
Każda płyta zna mój numer, każdy dług przy boku
Nie proszę o rabat, biorę to, co moje
Rachunki z chodnika, dziś ja stawiam progi swoje
Bridge
Blitz: Kiedyś pytałem chodnik, czy dotrę tam, gdzie trzeba
Verso: Dziś on pyta mnie, czy pamiętam, skąd wzięła się ta gleba
Blitz: Nie zapomniałem nic, każda pęknięta płyta to świadek
Verso: Ja i ty, bracie, szliśmy razem, dziś zbieramy plon z zasadzeń
Outro
Blitz: Rachunek zamknięty, ale chodnik dalej trwa
Verso: Nowy krok, nowy wers, nowa droga czeka nas