Intro
Tysiące świec w dłoni, krew na rękach
Zarzucone mafiotki, ja już odniosłem rękę
Verse 1
Dziesięć lat w rodzinnej niewoli, każdy dzień zaciskany przez strach i przemoc
Ojciec siedział przy kuchence, twarz zmarszczona jak skaza, trzymane liniki pod ręką
Pre-Chorus
Znalazłszy we mnie ognia, w tych okropnych restrykcyjach
Oto niewolnik, który zaczął kichać
Tylko jeden wyjścia
I chorych serca
To ja mówię, ja rucham się na wiatr i nie trzeba mnie szukać
Chorus
Zasłona ognia, rozwiera oczy, tęcza w głowie, już w ciele czuję, że krew zaczyna płynąć wolniej!
Zasłona ognia, trzaskam w sobie, odchodzi smutek, odziany w białe szaty!
Świtem dla niewolników, ja mam świadomość, oto ruch i nie chciałem się zapomnieć
Verse 2
Biorę trzymaną przemoc, zmuszam ją do tańca na desce, w twarzy krew zmienia się w błysk
Zasypiając lęki, daję sobie nowy umysł, jak zamyka się tło to ja staje się gwałtowne słońce
Pre-Chorus
Oto niewolnik
który palił w sobie czerwień!
Ten kawałek ognia
w któregoś dnia wróci mi na rękę.
Żadnych restrykcji, ja już nie biorę, o tym mówię to wszystkim sercem, którym się narodziłem
Chorus
Zasłona ognia, rozwiera oczy, tęcza w głowie, już w ciele czuję, że krew zaczyna płynąć wolniej!
Zasłona ognia, trzaskam w sobie, odchodzi smutek, odziany w białe szaty!
Świtem dla niewolników, ja mam świadomość, oto ruch i nie chciałem się zapomnieć
Bridge
Gdy ten kawałek ognia
wchodzi na drogę do wojny
Puszczam go rozerwać mroki, pośpieszne uśmiechy, twarze drżą w ciemności i nikt tu nie daje się znowu osądzić!
Outro
Zasłona ognia
niech cały świat mnie usłyszy!