Intro - spoken, theatrical
Proszę państwa, oto historia prawdziwa.
Imiona zmieniono — długi pozostały...
Verse 1
Pukanie do drzwi o ósmej rano
Stoi pan w garniturze z teczki Lidla
"Dzień dobry — przyszedłem po pana sofę"
Ja mu mówię: niech pan wejdzie, zatańczymy
Pre-Chorus
Bo w tym kraju, mój drogi panie
Każdy z każdym ma jakieś rachunki
Bóg ma rachunek, diabeł ma rachunek
A ja mam tylko ten kapelusz
Chorus - dramatic, danceable
Tango, tango z komornikiem
Raz, dwa, trzy — i już po sofie
Tango, tango z komornikiem
Czyli polska rzeczywistość
On mnie prowadzi, ja go kuszę
Sprzedam mu duszę na raty
Tango, tango z komornikiem
W rytmie raty, raty, raty
Verse 2
Wziąłem kredyt na kredyt na kredyt
Sprzedałem nerkę, kupiłem telewizor
W telewizorze mówią: bierzcie kredyty!
A ja już nie mam co sprzedać — chyba że sumienie
Pre-Chorus
Bo sumienie w tym kraju, panie
To luksus, na który nas nie stać
Mam ratę za ratą za ratą
I jeszcze ratę za to sumienie
Chorus
Tango, tango z komornikiem
Raz, dwa, trzy — i już po sofie
Tango, tango z komornikiem
Czyli polska rzeczywistość
Bridge - half-time, smoky
A na końcu, gdy już wszystko zabiorą
Zostanie mi tylko ten rytm w żyłach
I powiem komornikowi: bracie,
Tańcz dalej — bo i ty masz raty
Final Chorus - explosive, with brass and accordion solo
Tango, tango z komornikiem!
Cała Polska tańczy ze mną!
Tango, tango z komornikiem!
Aż do grobu — na raty, na raty!
Outro - laughing, fading
Na raty, na raty, na raty...
Nawet ten grób — na raty...
Ole!