Verse 1
Soft, breathy male vocal
Zegar znów odmierza pusty czas
Za oknem gasną światła miasta
Wspomnienie tamtych spokojnych dni
Z każdym oddechem we mnie wzrasta
Zostawiłaś tu swój stary szal
I zapach kawy o poranku
Nie było w tobie żadnych wielkich burz
Byłaś jak słońce na moim ganku
Chorus
Slightly louder, bringing in cello/strings
Cicha jak ten wieczorny wiatr
Rozwiewałaś moje niepokoje
Dziś tylko cienie na tej ścianie
Pamiętają, że tu byliśmy we dwoje
Nie trzeba było krzyczeć, by mnie mieć
Wystarczyła twoja cicha obecność
Verse 2
Back to quiet guitar only
Nie goniłaś za tym, co ulotne
Miałaś swój własny, wolny rytm
Gdy ja chciałem naprawiać cały świat
Ty po prostu uczyłaś mnie w nim żyć
W tych małych gestach było tyle prawdy
Bez makijażu, bez sztucznych braw
Taka delikatna w każdym ruchu
Jak pierwszy śnieg wśród suchych traw
Chorus
Full emotion, layered vocals
Cicha jak ten wieczorny wiatr
Rozwiewałaś moje niepokoje
Dziś tylko cienie na tej ścianie
Pamiętają, że tu byliśmy we dwoje
Nie trzeba było krzyczeć, by mnie mieć
Wystarczyła twoja cicha obecność
Bridge
Slow, melancholic, building up
I choć dzisiaj dzieli nas ten czas
Została we mnie twoja jasna strona
To, co najprostsze, waży przecież najwięcej
Nawet gdy chwila jest już skończona
Guitar Solo
Emotional, slow acoustic picking
Outro
Fading, very quiet
Twoja cicha obecność...
Tylko cienie na ścianie.
Tak delikatnie.
[Fade Out]Była taka delikatna...
I może właśnie dlatego,
Jedna chwila przy niej,
Stała się całym wspomnieniem.
Guitar Solo
(Slow emotional electric guitar in A minor)
(Harmonica like a distant summer memory)
(Soft strings building a nostalgic atmosphere)
Bridge
(Only piano)
Nie wszystko, co jest delikatne...
Jest słabe.
Czasem najdelikatniejsze rzeczy...
Najdłużej zostają w sercu.
Outro
(The sound of spring wind fading)
Była taka delikatna...
I choć minęły lata...
W mojej pamięci nadal idzie,
Tą samą ścieżką,
Z tym samym uśmiechem.